Wspinaczka skalna w okolicach Karpacza


Klaudia Piotrowska - 19 lipca 2022 - 0 comments

Spędzając czas wolny w Karpaczu bądź jego bliskich okolicach możemy skorzystać z wielu aktywności. Do wyboru mamy m.in. zwiedzanie okolicznych miejscowości i pałaców, długie górskie wędrówki oraz krótsze spacery z pięknymi widokami czy trasy rowerowe. Zimą świetnie utrzymane trasy biegówkowe, a latem wspinanie w skałach, w jednym z najciekawszych rejonów w Polsce. Dlaczego więc by nie skorzystać z nadarzającej się okazji?

Czym jest wspinaczka skalna i kto może się wspinać w skałach?

Pierwszym zagadnieniem, które należałoby wyjaśnić jest to, “Czym jest wspinaczka skalna?”. To dość szeroki temat, a rodzajów wspinaczki jest całe mnóstwo. Najprościej jednak będzie odpowiedzieć, że jest to po prostu wspinanie w skałach po wytyczonych drogach. Często na jednej skale lub ścianie znajduje się kilka, a nawet kilkanaście dróg i wariantów o bardzo zróżnicowanym poziomie trudności. 

Wspinanie w skałach podzielimy na dwie kategorie ze względu na asekurację, czyli wspinaczkę tradycyjną, opierającą się na zakładanych przez wspinacza punktów asekuracyjnych podczas wspinania (to dużo trudniejsze wyzwanie) oraz wspinaczkę sportową, czyli na drogach ubezpieczonych (tzw. obitych) w punkty asekuracyjne. My skupimy się raczej na tym drugim wariancie, choć miejsc do wspinaczki tradycyjnej w okolicach jest naprawdę dużo!

Wspinanie sportowe podzielimy sobie w prosty sposób na dwa kolejne warianty, czyli wspinaczkę z dolną asekuracją (wymagającą trochę wprawy we wspinaniu) oraz z asekuracją górną (tzw. wędkę, dla osób stawiających swoje pierwsze “kroki” w pionowym świecie). 

Tym samym przechodzę do drugiego zagadnienia, czyli “Kto może się wspinać w skałach?”. Właściwie wspinaczka jest sportem, który może uprawiać każdy. O ile osiąganie w niej sukcesów wymaga nie tylko kondycji, ale również sporego doświadczenia, wiedzy i umiejętności, o tyle na poziomie rekreacyjnym każdy może spróbować swoich sił i się świetnie bawić! Warunek jest jeden, trzeba to robić bezpiecznie! Zaczynając więc swoją przygodę warto skontaktować się z profesjonalistami, a tych w okolicy Karpacza na szczęście nie brakuje

Wspinacz pokonujący drogę z asekuracją dolną w bardzo ciekawej formacji skalnej

Wspinanie  w Rudawach Janowickich i Górach Sokolich

W Polsce znajduje się naprawdę sporo rejonów wspinaczkowych o zróżnicowanej charakterystyce. Często różnią się one budową i strukturą skalną, a dzięki temu wspinaczka nabiera zupełnie innego charakteru. Mekką polskich wspinaczy i liderem wśród rejonów jest Wyżyna Krakowsko-Częstochowska zwana Jurą, ale tuż za nią (a są tacy, którzy twierdzą, że nawet przed nią) znajdują się nasze Rudawy Janowickie i Góry Sokole (tzw. Sokoliki) ze swoim granitowym charakterem.

Rudawy Janowickie i Góry Sokole to dwa odrębne byty, zaliczane fizjograficznie do dwóch osobnych mezoregionów. Pierwsze są mezoregionem same w sobie, za to Góry Sokole zaliczane są do Kotliny Jeleniogórskiej. Dla wspinaczy jednak nie ma to wielkiego znaczenia, bo oba sektory są położone w bardzo bliskiej odległości od siebie. 

Wspinanie to sport ekstremalny, dlatego zawsze trzeba pamiętać o bezpieczeństwie!

Suma wytyczonych tutaj dróg wspinaczkowych przekracza 2000, na wielu formacjach skalnych, które budzą zachwyt wśród wspinaczy, ale też spacerowiczów. Wśród wielu skał można wspomnieć m.in. o Sokoliku Dużym i Małym, Sukiennicach, Husyckich Skałach, Jastrzębiej Turni w Górach Sokolich, czy Starościńskich Skałach, Skalnym Moście, Piecu, Rylcu i Fajce w Rudawach Janowickich.

Wspinanie z asekuracją dolną, na tak zwaną wędkę, to najbezpieczniejsza forma wspinania.

Formacja skalna o nazwie “Skalny Most”. Ciekawe, skąd ta nazwa? 😉

Polscy himalaiści i wspinacze w Rudawach Janowickich

W Rudawach Janowickich i Górach Sokolich swoją przygodę ze wspinaczką zaczynało wielu znanych wspinaczy i himalaistów. Zaczynali bądź zwyczajnie bywali. Jedną z legend Sokolików jest Wanda Rutkiewicz – legenda jako osoba, ale też jej pierwszy kontakt ze skałą stał się legendą…

Podania mówią, że będąc jeszcze na studiach, Wanda Rutkiewicz przyjechała pierwszy raz w Góry Sokole razem ze znajomym wspinaczem. Wówczas nie wiedziała jeszcze, czym jest wspinaczka i że będzie to jej życiowa droga. Jako że nie była osobą wspinającą się, czas przyszło jej spędzać przy skale, obserwując wspinaczy. W pewnym momencie znudziło jej się chyba czekanie i postanowiła zająć się sobą. Bez asekuracji, bez doświadczenia i przygotowania podeszła do skały i zrobiła drogę! I to nie byle jaką – pokonałą drogę o wycenie V, co oznacza, że dla osoby bez doświadczenia raczej trudną. Wanda była osobą aktywną i uprawiającą różne sporty (głównie siatkówkę), ale po pierwszej wizycie w skałach powiedziała: „Pierwszy dzień w skałkach przyniósł mi doznania, które osłabiły wszystkie dotychczasowe fascynacje. Odnalazłam coś dla siebie i wiedziałam, że przy tym pozostanę”. Wspominając Wandę Rutkiewicz, warto jeszcze wspomnieć, że w okolicy schroniska PTTK “Szwajcarka” znajduje się pomniejszony mural przedstawiający tę wielką himalaistkę! Pierwsza dużo większa wersja tego murala znajduje się we Wrocławiu.

Innymi górskimi sławami tutaj bywającymi byli również Krzysztof Wielicki czy Aleksander Lwow, który nadal regularnie odwiedza schronisko Szwajcarka. 

Jak i z kim zacząć wspinaczkową przygodę?

Tutaj trzeba powiedzieć sobie otwarcie, że wspinaczka zaliczana jest do sportów ekstremalnych i gwarantujących dużo emocji. Próbując swoich sił, należy jednak skorzystać z usług profesjonalistów, bo wiedza i doświadczenie zmniejszą ryzyko do minimum, a znajomość terenu pozwoli wybrać odpowiednie miejsce. Takie działanie da nam minimum ryzyka i maksimum przeżyć, a o to przecież chodzi!

Z racji tego, że rejon jest bardzo dobrze znany we wspinaczkowej społeczności, to i szkółek wspinania znajdzie się tutaj sporo. Większość z nich proponuje pełne szkolenia ze wspinaczki sportowej oraz tradycyjnej, ale często również możliwość umówienia się na jeden dzień rekreacyjnego wspinania w skałach. 

Od razu również podpowiadamy, że żaden artykuł przeczytany w internecie czy filmik “instruktażowy” nie są w stanie przygotować do samodzielnego wspinania w skale. 

Dzięki wspinaniu można spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy.

Jak dojechać z Karpacza?

To oczywiście zależy, gdzie chcielibyśmy się wspinać. Umawiając się z instruktorem, ten na pewno wskaże nam miejsce, gdzie najlepiej będzie zaparkować auto. 

Najbardziej popularne miejsca na zaparkowanie auta to przełęcz Karpnicka oraz parking przy Schronisku PTTK “Szwajcarka”. W obu tych miejscach znajdują się parkingi. Poniżej podajemy kilka wskazówek dotyczących obu miejsc.

Parking pod schroniskiem PTTK “Szwajcarka” – jednorazowa opłata wynosi 10 zł, płatne w schronisku. Leśna droga dojazdowa może okazać się nieco wymagająca, ponieważ jest w słabym stanie technicznym. Sam parking nie jest duży, dlatego w czasie weekendu lub wakacji zachęcamy, aby zaparkować na przełęczy Karpnickiej.

Parking na przełęczy Karpnickiej – parking płatny okresowo (w dni wolne oraz w czasie wzmożonego ruchu turystycznego), płatne u parkingowego na miejscu. Sporo miejsc i bardzo wygodny dojazd, dlatego zachęcamy właśnie tutaj zostawić auto.

Dojazd do wyżej wymienionych parkingów z Karpacza jest bardzo prosty i powinien nam zająć mniej niż pół godziny. Po drodze na pewno zwrócimy uwagę na Sokolik i Krzyżną Górę, które są naszym celem.

Z Karpacza wyjeżdżamy drogą w stronę Jeleniej Góry. W Miłkowie na rondzie skręcamy w prawo w kierunku Kostrzycy i Bukowca. Mijamy obie miejscowości i kierujemy się na Karpniki. Po przejechaniu stawów Karpnickich (w bliskiej okolicy Pałacu Karpniki), odbijemy w prawo drogą na Janowice Wielkie, ulicą Rudawską. Teraz powinniśmy przejechać całą miejscowość. Po prawej zobaczymy najpierw charakterystyczny kościół pw. Św. Jadwigi Śląskiej, następnie ruiny kościoła ewangelickiego, a za dobrze oznaczoną agroturystyką “Karioka” skręcimy w lewo. Stąd czeka nas podjazd na przełęcz.

Podczas podjazdu należy zdecydować który parking nas interesuje. Jeśli decydujemy się na parking pod Szwajcarką, to po około 700 m powinniśmy skręcić w lewo w drogę oznaczoną drogowskazem w kierunku schroniska. Jeśli interesuje nas miejsce na przełęczy, to drogą asfaltową dojedziemy już do celu.

 

Czy udało nam się zachęcić Was pierwszych prób? Mamy nadzieję że tak, bo warto próbować nowych rzeczy! A więcej o Górach Sokolich i Schronisku Szwajcarka możecie przeczytać również na naszym blogu pod tym linkiem (https://www.sowiduch.pl/gory-sokole/)

Po wspaniałej wycieczce polecamy miły wieczór w restauracji w Karpaczu – Sowiduch.

Podobne wpisy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Translate »