Będąc w okolicy Karpacza, zawsze warto wybrać się na wycieczkę w któreś z okolicznych pasm górskich. Do wyboru mamy ich kilka. Najbliższe i najbardziej oczywiste są Karkonosze, ale oprócz tego mamy do wyboru jeszcze Góry Izerskie, Góry Kaczawskie, Rudawy Janowickie czy wzniesienia należące do Kotliny Jeleniogórskiej. Dziś chcielibyśmy zaproponować Wam wycieczkę w Góry Sokole, a dokładniej na ich dwa najciekawsze szczyty, czyli Sokolik (623 m n.p.m.) i Krzyżną Górę (654 m n.p.m.).

Gdzie leżą Góry Sokole?

To pytanie jest bardzo zasadne, a odpowiedź na nie jest dość złożona. Jeszcze do niedawna Góry Sokole były zaliczane do mezoregionu Rudaw Janowickich. Dziś jednak zalicza się je do Kotliny Jeleniogórskiej, a od Rudaw Janowickich oddziela je przełęcz Karpnicka. Dodatkowo warto wspomnieć, że Góry Sokole, mimo iż nie należą do Rudaw Janowickich leżą na terenie Rudawskiego Parku Krajobrazowego.

W skład masywu Gór Sokolich wlicza się kilka szczytów, między innymi wspomniane wcześniej Sokolik i Krzyżna Góra (będąca tym samym najwyższym szczytem Kotliny Jeleniogórskiej), ale również Browarówka (510 m n.p.m.), Rudzik (500 m n.p.m.) czy Buczek (456 m n.p.m.). Dwa pierwsze szczyty to jedyne wzniesienia, na które poprowadzono znakowane szlaki turystyczne. Mimo swoich niewielkich wysokości, po osiągnięciu najwyższego punktu pozwalają cieszyć się wspaniałymi widokami. Zawdzięczają to skałom na wierzchołkach, na których znajdują się punkty widokowe.

Góry Sokole nazywane są zwyczajowo Sokolikami. Zdarza się również usłyszeć o nich dość frywolne określenie “Cycki” lub “Biust Brigitte Bardot”. W niedalekim browarze nawet jednemu z piw nadano nazwę “Cycuch Janowicki”. Wszystkie te określenia biorą się z bardzo proste skojarzenia, które budzą swoim kształtem oraz zbliżoną wielkością.

 

Skąd zacząć wycieczkę na Sokolik i Krzyżną Górę?

Wycieczkę w Góry Sokole najlepiej zacząć z przełęczy Karpnickiej lub spod schroniska PTTK “Szwajcarka”. W obu tych miejscach znajdują się parkingi. Poniżej podajemy kilka wskazówek dotyczących obu miejsc.

Parking pod schroniskiem PTTK “Szwajcarka” – jednorazowa opłata wynosi 10 zł, płatne w schronisku. Leśna droga dojazdowa może okazać się nieco wymagająca, ponieważ jest w słabym stanie technicznym. Sam parking nie jest duży, dlatego w czasie weekendu lub wakacji zachęcamy, aby zaparkować na przełęczy Karpnickiej.

Parking na przełęczy Karpnickiej – parking płatny okresowo (w dni wolne oraz w czasie wzmożonego ruchu turystycznego), płatne u parkingowego na miejscu. Sporo miejsc i bardzo wygodny dojazd, dlatego zachęcamy właśnie tutaj zostawić auto.

Dojazd do wyżej wymienionych parkingów z Karpacza jest bardzo prosty i powinien nam zająć mniej niż pół godziny. Po drodze na pewno zwrócimy uwagę na Sokolik i Krzyżną Górę, które są naszym celem.

Z Karpacza wyjeżdżamy drogą w stronę Jeleniej Góry. W Miłkowie na rondzie skręcamy w prawo w kierunku Kostrzycy i Bukowca. Mijamy obie miejscowości i kierujemy się na Karpniki. Po przejechaniu stawów Karpnickich (w bliskiej okolicy Pałacu Karpniki), odbijemy w prawo drogą na Janowice Wielkie, ulicą Rudawską. Teraz powinniśmy przejechać całą miejscowość. Po prawej zobaczymy najpierw charakterystyczny kościół pw. Św. Jadwigi Śląskiej, następnie ruiny kościoła ewangelickiego, a za dobrze oznaczoną agroturystyką “Karioka” skręcimy w lewo. Stąd czeka nas podjazd na przełęcz.

Podczas podjazdu należy zdecydować który parking nas interesuje. Jeśli decydujemy się na parking pod Szwajcarką, to po około 700 m powinniśmy skręcić w lewo w drogę oznaczoną drogowskazem w kierunku schroniska. Jeśli interesuje nas miejsce na przełęczy, to drogą asfaltową dojedziemy już do celu.

Wędrówka szlakiem na Sokolik i Krzyżną Górę

Opis wędrówki zaczniemy z parkingu na przełęczy Karpnickiej. Pierwszy etap to dojście do wcześniej wspomnianego schroniska PTTK “Szwajcarka”. Przez parking przechodzą interesujące nas szlaki, czyli zielony i niebieski. Początkowo oba idą wspólnie, choć my dłużej będziemy podążać zielonym, więc to jego będziemy się trzymać. Stojąc tyłem do drogi, którą przyjechaliśmy, należy skręcić w lewo, w dobrze widoczną drogą leśną.

W tym miejscu warto wspomnieć o obu szlakach, bo oba są zaliczane do ważnych szlaków w Sudetach.

  • Szlak zielony – to “Szlak Zamków Piastowskich”, mierzy około 152 km. Łączy wiele zamków i pałaców na terenie Sudetów Zachodnich i Środkowych. Rozpoczyna się w Zamku Grodno i kończy w Zamku Grodziec.
  • Szlak niebieski – to nienazwany, drugi najdłuższy szlak w Polskich Sudetach. Łączący Szklarską Porębę z Pasterką, mierzący około 400km. Charakterystyczne dla niego jest, iż w zdecydowanej większości pokrywa się z międzynarodowym szlakiem E3 łączącym Atlantyk z Morzem Czarnym oraz jego historycznym wariantem, czyli Górskim Szlakiem Przyjaźni Eisenach-Budapeszt.

Po około 10 minutach spaceru po prostym terenie dotrzemy do rozstaju szlaków: niebieski będzie skręcał w prawo w dół, a zielony w lewo w górę. Ruszamy więc w górę. Na szczęście podejście nie jest długie, a na samym końcu czeka nas nagroda. Oto spogląda na nas sama Wanda Rutkiewicz, wybitna polska himalaistka. Po lewej stronie na budynku gospodarczym wykonany został mural z jej podobizną. Jest to odwzorowanie murala znajdującego się w centrum Wrocławia, stworzonego w 2018 roku. Jej podobizna nieprzypadkowo znalazła się w tym miejscu. To właśnie w Sokolikach i Rudawach Janowickich Wanda stawiała swoje pierwsze wspinaczkowe kroki. Zresztą wspinali się tutaj również m.in. Krzysztof Wielicki czy Wojciech Kurtyka. W Polskiej kulturze wspinaczkowej jest to bardzo znany i ceniony rejon do uprawiania tego sportu.

 

Schronisko PTTK “Szwajcarka”

Idąc jeszcze dosłownie kawałek dalej, dotrzemy do pięknego, w całości drewnianego budynku w stylu tyrolskim, to właśnie jest schronisko PTTK “Szwajcarka”. Schronisko powstało w 1823 roku, na zlecenie księcia Wilhelma von Hohenzollerna, mającego swoją siedzibę w Karpnickim Pałacu. Zlecił on budowę domku myśliwskiego na zboczach Krzyżnej Góry na wzór tyrolskich chat dla swojej małżonki, która pochodziła ze Szwajcarii. Miejsce to w czasie swojej ponad 200-letniej historii zebrało wiele historii, od wystawnych obiadów dla rodziny królewskiej, poprzez dwa morderstwa, do spotkań wybitnych himalaistów i wspinaczy.

Schronisko PTTK “Szwajcarka” w tyrolskim stylu wybudowane na stokach Krzyżnej Góry.

Wychodząc ze schroniska nadal będziemy podążać szlakiem zielonym, a teraz również czarnym (łączącym Szwajcarkę z Krzyżną Górą) oraz czerwonym (ze Szwajcarki na Sokolik). Po około 10 minutach dojdziemy do Husyckich Skał. Jest to ciekawy punkt z widokiem na Sokolik, znajdujący się na skalnym urwisku. Oprócz punktu widokowego znajdziemy tutaj miejsce wypoczynkowe i w centralnym miejscu głaz, na którym niegdyś znajdowała się rzeźba przedstawiająca wzbijającego się do lotu orła. Był to hołd oddany feldmarszałkowi Gebhardowi von Blücherowi, wybitnemu pruskiemu dowódcy, autorowi m.in. zwycięskiej bitwy nad Napoleonem w Lipsku.

Historia głosi również, że nazwa tego miejsca nawiązuje do wydarzeń z 1434 roku. W tym okresie na tych terenach trwały Wojny Husyckie. Po udanym ataku na Zamek Sokolec znajdujący się na szczycie Krzyżnej Góry, uciekający oddział Husytów w nocy pomylił drogę i cały, wraz z końmi, spadł w przepaść.

 

Wejście na Krzyżną Górę

W pobliżu Husyckich Skał znajduje się również rozdroże szlaków. Stąd możemy pójść czarnym szlakiem na Krzyżną Górę albo czerwonym na Sokolik. W planie naszej wycieczki są oba szczyty, a kolejność jest zupełnie dowolna. My najpierw ruszymy na Krzyżną Górę. Wejście po stromym zboczu powinno nam zająć około 15 minut.

Na szczycie Krzyżnej Góry czekają nas dwa miejsca warte uwagi. Pierwsze z nich to kolejny punkt widokowy i krzyż, znajdujące się na szczycie skały. Dotarcie do nich może wymagać sprawności fizycznej i sprawić trudność osobom starszym czy małym dzieciom. Aby ułatwić wejście na skałę, wykuto w niej kilka kamiennych stopni i postawiono metalowe barierki. Osobom, które zdecydują się wejść, widok na pewno wynagrodzi trudy. Historia samego krzyża też jest ciekawa. Był to prezent urodzinowy dla wspomnianego wcześniej Wilhelma von Hohenzollerna od jego małżonki. Krzyż rzekomo był widoczny z komnaty księcia w Pałacu w Karpnikach. Poświęcono go w 1832 roku.

Drugim ciekawym obiektem na szczycie są ruiny Zamku Sokolec, podpalonego przez Husytów. Ruiny niestety są nikłe i gdyby nie tablica informacyjna, to nie zwróciłyby niczyjej uwagi. Zamek Sokolec datowany jest na początek XIII w., a ostatecznie został zburzony około 1470 roku.

Szlak na Sokolik

Po odwiedzeniu obu miejsc schodzimy znowu szlakiem czarnym i na rozstaju przy Husyckich Skałach skręcamy w lewo na szlak czerwony na Sokolik. Na szczyt wieść będzie wygodna szeroka droga leśna, powoli pnąc się w górę. Całość wejścia powinna zająć nam około pół godziny. Po dotarciu na szczyt staniemy przed dwoma skalnymi turniami, będą to Sokolik Duży i Sokolik Mały. Mają one około 30 m wysokości. Na szczyt Sokolika Dużego prowadzą żeliwne schody, a na samej górze znajduje się platforma widokowa z jednym z najładniejszych widoków w całych Sudetach. Konstrukcję zamontowano tutaj pod koniec XIX w. Wejście na nią nie powinno sprawić nikomu większych problemów, ale sama wysokość robi wrażenie. Ze szczytu zobaczymy całą Panoramę Karkonoszy, oddalone Góry Izerskie, bliższe Góry Kaczawskie, sporą część Kotliny Jeleniogórskiej czy Rudawy Janowickie. Jest to również idealne miejsce na obserwację zachodu lub wschodu słońca.

Teraz czeka nas już tylko powrót drogą, którą zdążyliśmy poznać. Przez Husyckie Skały, schronisko “Szwajcarka”, obok Wandy Rutkiewicz do parkingu.

Sokolik Duży z żeliwnymi schodami i platformą widokową na szczycie.

Czy warto iść w Góry Sokole?

Góry Sokole mają swój indywidualny charakter. Swoimi walorami krajoznawczymi i widokowymi przyciągają wielu turystów. Tutejsze punkty widokowe należą do najciekawszych w okolicy, a duża liczebność skał to istny magnes na wspinaczy. Dla amatorów mocniejszych wrażeń w okolicy znajduje się sporo szkół wspinaczkowych, gdzie można zacząć pierwszą przygodę ze wspinaczką. W przeciwieństwie do dróg wspinaczkowych, szlaki piesze nie są wymagające. Dlatego spacerowicze również powinni być usatysfakcjonowani. Odpowiadając na pytanie, warto iść w Góry Sokole!

Karpacz – restauracja, którą warto odwiedzić

Po wyprawie w Góry Sokole warto wybrać się na pyszny obiad do Karpacza do restauracji Sowiduch. Doskonała kuchnia regionalna oraz piwo rzemieślnicze tworzone na miejscu z pewnością przypadną do gustu wytrwałym wędrowcom. W menu nie zabrakło również dań dla najmłodszych podróżników, takich jak pierożki, nuggetsy czy pożywny rosołek. Restauracja w Karpaczu Sowiduch to magiczne miejsce, które warto odwiedzić!

Autor tekstu: Piotr Czyszpak

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Translate »